Krośnianie ulegli dziś na własnym boisku gościom z Tyczyna 3 do 4. Po pierwszej połowie Karpaty przegrywały 1:0 po strzale w 39 min Tomasza Zielińskiego. W drugiej połowie do głosu doszedł ten sam zawodnik i gospodarze przegrywali już 2:0.
Już w sobotę (4.06) o godz. 16.00 krośnieńskie Karpaty zmierzą się ze Strugiem Tyczyn. Nasz najbliższy przeciwnik na trzy kolejki przed końcem rozgrywek ma 7 punktów przewagi nad miejscem zagrozonym spadkiem, więc bez problemu powinien utrzymać się w gronie czwartoligowców.
Krośnieńska młodzież poczynała sobie w I połowie bez kompleksów, tocząc z faworyzowanymi gospodarzami wyrównany pojedynek. Dwukrotnie w sytuacji sam na sam z Marcinem Suchem nie popisał się Piotr Hajec, a po strzale Łukasza Mroczka piłka uderzyła w słupek.
Niestety w dzisiejszym spotkaniu piłkarze Karpat Krosno nie sprostali drużynie Rzemieślnika Pilzno i przegrali aż 1:4. Po pierwszej połowie Karpaty przegrywały 0:1 (Hajec 25). Niestety po przerwie Rzemieślnik strzela kolejne trzy bramki (Bernacki 58, M.Kędzior 72, Wstępnik 80). W końcówce spotkania honorowego gola dla krośnian zdobył Mrowiec (86 min.).
W środę (01.06) o godzinie 17:00 krośnieński zespół czeka bardzo ciężki mecz wyjazdowy. Karpaty zmierzą się w Pilźnie z tamtejszym Rzemieślnikiem. Nasi przeciwnicy w tabeli zajmują siódmą pozycję z 48 punktami na koncie. W ostatniej kolejce Rzemieślnik pokonał w Lesku Sanovię 3:1.
Słaba kolejka w wykonaniu "zaprzyjaźnionych". Najlepiej spisał się Glinik remisując w Brzesku z Okocimskim 1:1. Słabo spisała się tarnowska Unia, a piłkarze Nafty Jedlicze tak zdenerwowali swoich kibiców, że część z nich już w przerwie demonstracyjnie opuściła stadion.
Krosno, nie Istambuł, Karpaty nie Liverpool! W finale Ligi Mistrzów do przerwy też było 0-3 i schodzących do szatni na przerwę miejscowych piłkarzy pocieszano z trybuny, że jeszcze nie wszystko w tym meczu stracone. Paweł Krzemiński szybko rozwiał jednak te mrzonki ...
Karpaty w dzisiejszym meczu uległy Siarce aż 2:5. Mecz rozgrywany przy pełnym słońcu nie był porywającym widowiskiem. Krośnianie już po pierwszej połowie przegrywały aż 0:3. W drugiej nie było lepiej i tarnobrzeżanie strzelili Karpatom kolejne dwie bramki. W ostatnich minutach Karpaty zdołały strzelić honorową bramke, a zaraz po niej drugą z rzutu wolnego.